Tłuścioch wstałby po 9. Natychmiast zszedł do kuchni i zjadł wielkie śniadanie - prawdopodobnie bułki z masą Nutelli. Później jadłby już przez cały dzień. Co parę minut, jakieś ciastko, jakąś kanapkę. Oczywiście nie zrobiłby nic pożytecznego. Dzień Tłuścioch spędziłby przed telewizorem i komputerem. Wieczorem znów miałby wyrzuty sumienia, o których zapomniałby po paru sekundach.
Ejndżel wstała troche wcześniej.
Na śniadanie zrobiła sobie owsianke z borówkami. Wypiła kubek zielonej herbaty ze skórką grejfruta.
Posprzątała sobie pokój. Później pomogła uprzątnąć działkę. Na drugie śniadanie zjadła jogurt naturalny z cukrem trzcinowym i truskawkami. Na obiad mizerię i pół fileta z ryby. Na podwieczorek 2 małe brzoskwinie. Na kolacje zje coś lekkiego, później pójdzie pobiegać - jak zwykle 30-40 minut.
Chyba widać różnice?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz